RÓŻNICA POMIĘDZY „CARPE DIEM” , A „YOLO”

yolo_hashtag (1) Chwytaj życie i ściskaj je jak cytrynkę. Tak właśnie brzmiał jeden z pierwszych wpisów w moim pamiętniku. Obecnie epikurejskie „carpe diem” zamieniliśmy na „you only live once”. I nie  ma w tym nic złego. Oprócz nazewnictwa nie ma pomiędzy tymi pojęciami innych różnic.  Zauważ, że najpiękniejsze rzeczy w życiu są za darmo. Zanim temu zaprzeczysz, zastanów się… No właśnie. Spróbuj bardziej „być” niż „mieć”. Doceniaj każdą chwilę. Wynika z tego, że największą wartością jest to, czego nam brakuje. A więc czas. W XXI wieku to  właśnie czasu brakuje nam najbardziej. Przez ignorantów YOLO bywa utożsamiane z ryzykiem i brakiem odpowiedzialności. Bzdura! Ja w pełni jeszcze nie włączyłam tej” filozofii teraźniejszości” w swoje życie. Jest to trudniejsze niż mi się wydawało. A trzeba żyć natychmiast. Bo jednego czego możemy być pewni- jest później, niż nam się wydaję. Pragnę nauczyć się spontanicznie podejmować działania i wyłączyć na chwilę przycisk „kontrola”.