Odrobina pewności

W teatrze było cicho. Siedziała sama na scenie, a na widowni nie było nikogo. Czuła się tutaj najbezpieczniej. Powtarzała po raz setny swoją nową rolę. Tekst opanowała do perfekcji, ale za każdym razem czuła jakby wypowiadała inne słowa. Chyba miała w sobie jeszcze świeżość, która pozwalała przeżywać emocje za każdym razem trochę inaczej. Wiedziała, że to dar, który otrzymała od losu i nie może go zmarnować. To miał być jej pierwszy spektakl. Na zewnątrz działo się wiele niepewnych rzeczy, ale ona była pewna, że wreszcie jest we właściwym miejscu.