LANS POD PRZYKRYWKĄ INDYWIDUALIZMU

 

Znalazłam dzisiaj jeden z moich dawniejszych tekstów. Poświęcony jest on  hipsterom, na których parę lat temu był BOOM. Hipsterzy jednak nie wymarli i stali się częścią naszego wielkomiejskiego krajobrazu. Tak więc stary, wygrzebany, ale wciąż aktualny temat.

Jak rozpoznać na ulicy hipstera? Dla niewtajemniczonych może sprawiać wrażenie, jakby przed chwilą wstał z łóżka i ubierał się po ciemku. Kocha wszystko, co jest alternatywne, niszowe i vintage. Hipster gardzi wszystkim tym, co można zaliczyć do szeroko pojętego mainstreamu.Metki są w jego przypadku wykluczone, bo przecież kto ma wiedzieć, że to z Berlina czy Londynu, ten będzie wiedział.

Hipsterzy noszą niemal wszystko. Liczy się kombinacja stylów, np. sportowego z retro albo kiczu z elegancją. -Mogę nałożyć ironicznie dres z kreszu, aby pokazać postawę dystansu wobec świata, to taka gra z konwenansami- opowiada jeden z poznańskich hipsterów.

hipster

 

Członek tej grupy nie podąża za trendami, nie uczestniczy w masowych imprezach, nie bywa w popularnych miejscach, a i tak jest najbardziej wylansowaną osobą w mieście. Na czym polega paradoks i  fenomen tej subkultury? Przedstawiciele tej grupy za punkt honoru postawili sobie oryginalność. Dla prawdziwego hipstera modne jest to, o czym jeszcze nikt nie wie, że jest modne. – Przedstawiciele tej subkultury prowadzą grę pomiędzy byciem autentycznym, a ironicznym. Nie mogą znaleźć tożsamości we współczesnym świecie, dlatego tworzą swoją własną przestrzeń – tłumaczy dr Andrzej W. Nowak z Wydziału Filozofii UAM. W Polsce ta subkultura pojawiła się niedawno, jednak na świecie hipsterzy istnieją już od dawna. – Termin hipster nie jest nowy. W latach 40. XX wieku nazwano tak pochodzących z klasy średniej białych wielbicieli czarnego jazzu -kontynuuje Andrzej W. Nowak.

hipster-fashion-24_large

 

Pośpiech, wyścig szczurów i praca na etacie są bardzo niehipsterskie. Hipsterzy krytykują społeczeństwo konsumpcyjne i wszystko ,co jest popularne. Szydzą po prostu z tego. W grę wchodzą tylko wolne zawody, które pozwalają posiedzieć przy dobrej cafe latte ( z odtłuszczonym mlekiem)w małej kawiarence. W klubach najczęściej piłą czystą wódkę z sokiem, colą bądź red bullem, a imprezę zaczynają od befora i kończą afterem w jakimś lekko oldschoolowym miejscu. Najlepiej nie zbyt drogim, gdzie szota można wypić za 4 złote, a kiełbaskę zjeść za 8zł. Szastanie pieniędzmi jest przecież passe.  Prawda jest taka, że wielu hipsterów jest na utrzymaniu rodziców i stąd mają pieniądze na „hipsterski” styl życia. Jednak nikt oficjalnie się do tego nie przyzna. Ubierają się najczęściej w sklepach typu vintage. Po prostu szkoda im pieniędzy na markowe ciuchy. „Mama mojego przyjaciela dziwiła się, jak można interesować się modą, kupować tyle ciuchów i wyglądać jak bezdomny” mówi jeden z poznańskich hipsterów. Ta subkultura czerpie wiele z przeszłości, jej członkowie lubią alternatywne kino z Azji i słuchają kapeli, których nikt nie zna.

 

Hipster-and-Hashtags

To grupa ciągle śledzona przez speców od marketingu- cokolwiek hipsterzy wymyślą, w następnym sezonie trafia do wielkich sieciówek. Dlatego są w sytuacji ciągłej ucieczki i poszukiwania nowych inspiracji. Niektórzy uważają, że hipsterzy to przedstawiciele pokolenia sytości, którzy muszą mieć produkty firmy Apple, modny rower czy designerskie okulary.  – Nie lansujemy się dla innych, to po prostu nasz styl życia. Bikiniarze walczyli z systemem, a my z szarzyzną codzienności. Hipster interesuje się modą, kulturą, odwiedza wernisaże i wie gdzie są najlepsze imprezy w mieście- kontynuuje jeden z hipsterów.

hipster-evolution-brendan-mccartan