ODMIENNE STANY ŚWIADOMOŚCI

O jej istnieniu dowiedziałam się przez przypadek. Ot, zwykła rozmowa w gronie znajomych. Jednak wątek mnie zaintrygował i postanowiłam troszkę na ten temat poczytać. Przez jednych Ayahuaska postrzegana jest jako narkotyk. Z kolei inni twierdzą, że napój z „boskim” pierwiastkiem oczyszcza ciało i duszę, a także działa leczniczo. Nie próbowałam, jeszcze. Na myśl przywodzi Ayahuaska znaną z mitologii greckiej – ambrozję. Napój Bogów dawał nieśmiertelność i unosił duszę na wyższy lewel egzystencji. Podobno ten niepozorny brązowy napój otwiera nasz umysł na wszechświat. Wszystko, co związane z Ayahuaską jest bardzo mistyczne, spirytualne, tajemnicze. Podobno po jej spożyciu można zobaczyć świat w dotąd niedoświadczalnej przez nas perspektywie. Opis tego napoju przypomina narkotyczne wizje. Ale narkotykiem nie jest, ponieważ zalicza się go do środków działających leczniczo i oczyszczająco. Wywar z roślin (pnącze banisteriopsis caapi i psychotria virdis) dostarcza substancji DMT, czyli takich, jakie mózg dostarcza człowiekowi w najgłębszej fazie snu. Czy można to odlotowe”coś” dostać na rynku? Z tym nie będzie tak prosto,ponieważ składniki Ayahuaski wpisane są na listę substancji nielegalnych. Poszperałam i znalazłam parę relacji tych, którzy doświadczyli działania Ayahuaski, Wiele z tych relacji przypomniało traktaty filozoficzne, gdzie pojęcia Byt i Absolut wzajemnie się przeplatają. Jestem tytułowaną panią filozof, więc znam się na rzeczy. Wyobraźcie sobie, że „Rozprawę o metodzie„ Kartezjusza czy „Krytykę czystego rozumu” Kanta omawialiśmy cały semestr. Przez 6 miesięcy, raz w tygodniu, po 45 minut- to się nazywa dogłębna analiza dzieła. Spirytualne doświadczenia śmiałków, którzy spróbowali tego niezwykłego „eliksiru” były podobne do metafizycznych rozpraw filozofów trudnych i często niezrozumianych przez resztę. Przyznam szczerze, że bałabym się spróbować Ayahuaski. A Wy? indeks