Czy sukces wymaga pracy? Czy jest dziełem przypadku? A może sukces jest następstwem determinacji i morderczej pracy? Czasami ktoś rozwija się w danej dziedzinie całe życie, a zbiera marne owoce. Być może dla kogoś ten ”marny owoc” jest sensem życia? Tego nie wiem. Wiem tylko, że sukces nie przychodzi znienacka. Zazwyczaj jest wypadkową wytrwałości, poświęcenia i czegoś co nazywamy” iskrą”(może Bożą?) Czas więc wziąć się do pracy i nie czekać, bo oczekiwane samo nie nadejdzie.